
Tegoroczną imprezę Warsaw Fashion Weekend otworzyła kolekcja Haliny Mrożek.Pokaz ten był bardzo efektowny, a jednocześnie wyciszający, możliwe, że przyjemniej oglądałoby się go na koniec. Halina Mrożek jako jedyna pokazała niezwykłą kolaborację sztuki z modą. Jej projekty trudno nazwać ubraniem, czego projektantka nie ukrywa, a wręcz fascynuje poszukiwaniem czegoś między rzeźbą, a modą. Sama tworzy określenie na swoją twórczość – sculpt couture. W wywiadzie dla lamode.info projektantka opowiada o swoim podejściu do tworzenia. Nigdy nie rysuje swoich projektów, lecz walczy z materiałem, aby uzyskać efekt zbliżony do jej wizji. Materiał stawia jednak opór. Bardzo podobało mi się zdanie kiedy Mrożek mówi o materiale ,,Przeprowadzam wiele prób, by poznać jego potencjał.”. Takie podejście jest mi wyjątkowo bliskie. Sztywne zasady związane z wysokim krawiectwem są być może romantycznie piękne, ale mamy coraz więcej możliwości, a eksperyment jest sposobem na uprawianie sztuki. Czemu by z tego nie korzystać?





Projekty zostały uzupełnione bielizną Reformy
tekst i zdjęcia: Kasia Kucharczyk
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz